poniedziałek, 25 marca 2013

Ale jajo ...

Zdaję sprawozdanie z pierwszego dnia na nowej uczelni. Było bardzo przyjemnie. Rektor troszkę dziwny, ale ujdzie. W grupie, ludzie są sympatyczni i jest z kim porozmawiać, ale przede wszystkim mają poczucie humoru. Już pierwszego dnia jako grupa okazaliśmy się zaskakująco zorganizowani, w zupełnym przeciwieństwie do wykładowców :) Ale można im to wybaczyć. 

I wiecie co jeszcze ? Dorwałam w sklepie swoje ulubione ciastka, baletki. I to świeżutkie, mięciutkie z przepyszną marmoladą. Czegóż więcej w życiu trzeba ?

Wielkanoc tuż, tuż, a u mnie żadnego jajka. No to i proszę bardzo. Oto jajko. Koralikowe, rzecz jasna, na drewnianej bazie. Ozdobne, migoczące, błyszczące, czyli w moim stylu. Koralików nim cała masa i to wszelakich rodzajów.
Podoba się ?

Jajo-Pisankę zgłaszam na wyzwanie 

6 komentarzy:

  1. Bardzo się podoba :):):) cudne ... ale jesteś cierpliwa ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne jakie wypracowane

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne to jajo ;) pomysłowe

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne i bardzo ciekawe z uwagi na ukośną orientację.
    Kilkadziesiąt lat temu też takie kleiłam, jednak znacznie bardziej minimalistyczne (nie cierpię kleić czegokolwiek)i na normalnych jajkach. Trzy lata temu prezentowałam na blogu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, one wiele dla mnie znaczą :)