niedziela, 12 sierpnia 2012

W stylu indiańskim

Zrobiłam kolejne kolczyki w stylu indiańskim.
Tym razem są to bogate, kryształowe kolczyki z delikatną rubinową nutą.
Idealne dla Królowej Śniegu.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Zaległości i nowości

Dziś będę Was katować zdjęciami tego o czym zapomniałam się chwalić na bieżąco.
Styropianowe truskaweczki - komplet.

Bransoletka - Krople deszczu.
Zrobiona na warsztatach biżuteryjnych przez rączki mojej siostry, zdolna bestia. 
Róże z plastikowej taśmy, podklejone grubą, prawdziwom skórą.
Wykonane z materiału kwiaty, zakończone metalową sprężynką i akrylowymi kryształkami bicone. Ich sercem jest akrylowy kryształ.
Wykonany z cekinów naszyjnik z elegancką bazą zawieszoną na wstążce.
Eleganckie, a zarazem delikatne i naturalne kolczyki wykonane z drewna i piór. 

No i to na dzisiaj tyle,
kolejna porcja zapominajek niebawem.
Całuski i dobrych snów :*

niedziela, 5 sierpnia 2012

Pierwsze sutaszowe kroczki

Spróbowałam i mi się spodobało.
Trochę mi to było trudno ujarzmić, ale myślę ze w końcu się udało i wyszło z tego coś co można pokazać na blogu.

No i co ?

piątek, 3 sierpnia 2012

Już skończona

Skończyłyśmy ostatnią krosienkową bransoletkę , a przy okazji wymusiłam u siorki pierscionek do kompletu.
Tak się to prezentuje. 
Taa Daaaam !

Męczyłam o jej dokończenie sporo czasu.
Pasuje mi do pazurków, lakier z biedronki, ale kolor cudny. 

A u nas dzisiaj dostawa koralikowa.
Ale już światło nie bardzo do zdjęć, wiec będą jutro.

Musze się Wam poskarżyć.
Dostałam wczoraj skierowanie do szpitala, bo w RTG wyszła zmiana ogniskowa 9mm w płucu.
Mama w panice, dzisiaj o 7 do szpitala, na izbę. O tym co się działo wczoraj już nie będę pisała.
Cztery godziny na poczekalni, trzy kolejne prześwietlenia.
I wiecie co. Okazało się ze nic tam nie ma.
Na zadnym zdjęciu nic nie wyszło.
Nic tylko iść i zabić tego kto opisywał pierwsze zdjęcie.

No to do jutra, kochani.
Pa :*

środa, 1 sierpnia 2012

Moje krosienko

Dzisiaj Wam zaprezentuje moje krosienko i kawałek bransoletki.
Tym razem ja tez pomagam przy jej powstawaniu.




Zdaje mi się, ze jest nawet całkiem, całkiem.

A na dobranoc, niezwykle udane zdjęcie dzisiejszego zachmurzonego nieba i dymu z ogniska sąsiadów.
P.S. Ten czarny punk to samolot.