Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie jesienne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie jesienne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 listopada 2012

Wyzwanie jesienne: Temat 5 - Szron

          Tym razem ledwo się wyrobiłam i to wcale nie z powodu tematu, tylko z powodu brata. Już od rana w piątek pobolewał go brzuch, a wieczorem dostał gorączki. O drugiej w nocy miał już 40 stopni, więc wylądowaliśmy na pogotowiu. Lekarz orzekł, że to zapalenie płuc, dostał antybiotyk i do domu. Było coraz gorzej. Raniuśko, wizyta u sąsiadki-pediatry, "Wygląda to na zapalenie wyrostka robaczkowego." Godzinę później byliśmy już w SOR na Niekłańskiej. Trzeci lekarz - trzecia diagnoza, zapalenie pęcherza  USG, badanie moczu ... Nic. Skierowanie do kolejnego lekarza. Skończyło się na zapaleniu przewodu pokarmowego. Jakbyśmy pozostali przy pierwszej diagnozie i podawali mu ten antybiotyk, to było by tylko gorzej. Wróciliśmy tacy zmęczeni... Więc wybaczcie mi, że dopiero dzisiaj dodaję wyznaniowy post. 
          Na temat szronu, wymyśliłam naszyjnik z ręcznie uformowanego kwiatu, który powstał oczywiście z butelki. W połączeniu z białym turkusem i prawdziwymi perłami.

sobota, 17 listopada 2012

Wyzwanie jesienne: Temat 4 - Wiatr


Ostatnio zauważyłam, że dzięki nałogowemu oglądaniu anime wszelakiego rodzaju rozumiem coraz więcej japońskich słów. Tak było i dzisiaj. Siedzę i zastanawiam się jak jest wiatr po angielsku i to nie to, że nie wiem, a zwyczajnie wypadło mi z głowy. Miejsce angielskiego "Wind" zajęło japońskie "Kaze". To nie pierwszy raz. Zdawało mi się, że po trzynastu latach nauki angielskiego zapomnienie go nie będzie możliwe, a tu niespodzianka. Język japoński okazał mi się bliższy. Jak słyszę angielski dubbing w kompozycji z japońską animacją to wyciszam. Muszę się przyznać, że anime pochłaniam seria za serią. Jak zagląda tu ktoś kto podziela moje zainteresowanie anime to zapraszam do wymienienia się tytułami :)

Teraz już do rzeczy. Wiatr ... No Modrak i tym razem zaszalała i wymyśliła coś trudnego do twórczego wyrażenia. W końcu ni z gruszki, ni z pietruszki ... powstał komplecik. Bransoletka i kolczyki. Bazą są howlity z błękitną nitką. Wykończone metalicznymi Toho 15/0 i kryształkami. Mi osobiście te howlity  przypominają kule z uwięzionymi nitkami wiatru, których nie da się okiełznać. Można sobie wyobrazić niesamowity szum i siłę z jaką napierają by się wydostać. Możliwe, że osoba nosząca ten komplet odczuje tę siłę.




Uff, ale się dzisiaj rozpisałam :P 

sobota, 10 listopada 2012

Wyzwanie jesienne: Temat 3 - Mgła


Jakby z deszczem nie było wystarczająco trudno, to teraz przyszedł czas na mgłę.
W końcu mi się udało ją ujarzmić.

Mgła zaklęta w kamieniu, podszyta leśnym mchem.
 Pierścionek i kolczyki.


Pierwszy raz takie "cóś" robiłam więc zgłaszam je także do wyzwania u Asia majstruje.

sobota, 3 listopada 2012

Wyzwanie jesienne: Temat 2 - Deszcz

Miałam nie lada problem z wyzwaniem w tym tygodniu.
 No deszcz ... i co z tym zrobić ?
Siostra mówi chmura, mama mówi tęcza, to ok, do roboty.
Tak powstał tęczowy deszcz ...
Zrobienie tego wisiora zajęło mi dwa wieczory i w sumie to koraliki należy liczyć w tysiącach.
Jak Wam się podoba ?



wtorek, 23 października 2012

Wyzwanie jesienne: Temat 1 - Złote słońce


Czas na pierwszą prezentację pracy do wyzwania cyklicznego u  
Pierwszym tematem jest "Złote słońce"
Oto moja interpretacja tego zagadnienia.
Uplotłam jesienne kolczyki z drobniutkich koralików Toho 11/0 i cekinów w kształcie liści. Całośc jest zawieszona na antyalergicznych biglach w kolorze złotym, dla dopełnienia szlachetnej duszy tych kolczyków.




Jestem ciekawa prac innych oraz kolejnych wyzwań. 
 W końcu jesień to taki wdzięczny i kolorowy temat.


Kolczki zgłaszam także do wyzwania na blogu Wioletkowy Skrawek Nieba.