środa, 6 maja 2015

Eko-skóra z kokardą

Od bardzo dawna szukałam zastosowania dla mojego "nowego" zestawu kaletniczego. Jestem z natury "chomikiem", więc kupiłam go bo może się kiedyś przyda, ale do tej pory jakoś leżał i zbierał kurz. Wczoraj jednak doczekał się chwili łaski. Jakoś ostatnio wyszły mi wszyściuteńkie karabińczyki. Sekretnik leży, gotowy do złożenia, a tu brak elementu. I co teraz ? Przypomniałam sobie o zestawie i pozostało go tylko zlokalizować. 

Efekt z zastosowania wyszedł na tyle przyzwoicie, że myślę, iż to rozwiązanie pojawi się jeszcze nie raz. Łańcuszek o drobnych oczkach przechodzi bezpośrednio przez metalowe oczko. 








A tu macie nutkę, która ostatnio za mną chodzi.
Cover utworu Mirrors, wykonany przez Madilyn Bailey.


niedziela, 3 maja 2015

Wampirycznie nie do końca.

Swoją przygodę z sekretnikami zaczynałam od notesików bardzo mrocznych, w wampirycznym stylu. Stare księgi,  demony i tajemnice zawsze mnie do siebie przyciągały, niczym magnes. To się nie zmieniło i pewnie zostanie mi już tak na zawsze ;)
Postanowiłam co jakiś czas wrócić do tego stylu  w sekretnikach.  
W moich pierwszych notatniczkach korzystałam ze starych książek, które gdzieś  tam zalegały w domu, a wiadomo było ze nikt już nigdy ich nie przeczyta, że względu na ich stan i zawartość. Dzisiaj to rozwiązanie nie wydaje mi się odpowiednie. Po pierwsze dlatego, że żal mi niszczyć jakąkolwiek,  a po drugie kartki z książek są już zapisane. By uzyskać odpowiednie kartki musiałabym je kupić lub sama zrobić. Więc zabrałam się do roboty. Zaparzyłam naprawdę mocną kawę, pół do kubeczka dla mnie, reszta do foremki aluminiowej na ciasto. Ku mojemu przerażeniu już po chwili cały blat kuchenny pokrył się kawą. Po ogarnięciu sytuacji i oględzinach formy, znalazłam w niej dziury po nożu. Bynajmniej nie był to sabotaż,  a jedynie wysokie poważanie dla moich próśb o nie krojenie ciasta w formie. Drugie podejście udało się bez niespodzianek i zostało już tylko suszenie. Suszenie studwudziestu kartek po kolei nie bardzo mi się uśmiechało, ale i na to znalazł się sposób. Dorobiłam jeszcze kilka maleńkich kopert i stronę ze skrzydełkami składanymi do środka. 
Składanie tego w całość było już przyjemnością. Na okładkę powędrowała mięciutka czarna skóra. Zamiast wiązania dałam koronkę uwieńczoną kluczem z kryształkiem Swarovskiego. Jak Wam się podoba? 
















wtorek, 28 kwietnia 2015

Frędzel :P

Wczoraj na dworze było tak cudnie, że cały dzień przesiedziałam w ogrodzie. Na słoneczku jakoś szybciej szyję kartki, może wpływa na mnie pozytywnie energia słoneczna. Czas szybko leciał, a na moje nieszczęście pierwsze mocniejsze promienie słoneczne w tym roku w połączeniu z moją cerą córki młynarza, zaowocowały czerwonym ramieniem i szyją. Do czerwoności opaliłam sobie nawet dłoń, he he. Mama miała ze mnie ubaw, tym bardziej, że do słońca siedziałam bokiem i teraz jestem pół na pół, trochę jak nasza polska flaga, tyle że pionowo. Na dziś, przygotowałam sobie już krem z filtrem, a jak na złość słońca było jak na lekarstwo. I weź się tu człowieku równomiernie opal :P

 Do nowych sekretników doczepiłam frędzelki, jakoś mi tak pasowały do całości. Jak Wam się podobają w takiej wersji ?



niedziela, 26 kwietnia 2015

Hobbit ? A dlaczego nie !

Ten sekretnik powstał na specjalne zamówienie ogromnej wielbicielki Hobbita.
Cóż takiego mogło znaleźć się na okładce, zapewne wszyscy się domyślają, ale i tak Wam go zaprezentuję. Czy są tu jacyś miłośnicy Hobbita ? A może macie własny pomysł na okładkę ?

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Dla miłośników Harrego Pottera

Pamiętam, że jak byłam mała, co raz biegałam po dworze z patykiem, który magicznie przemieniał się w różdżkę o niesamowitych możliwościach. Moje rodzeństwo, również miało już taki etap życia, gdy celowali we mnie gałęzią, głośno krzycząc - Jesteś zaklęta, nie możesz się ruszać! Chyba każdy chodź raz, był czarodziejem, czarodziejką lub nawet wróżką. Dużą rolę w kształtowaniu młodzieży o magicznych mocach, miał pewien wszystkim znany czarodziej. Bo któż nie słyszał, nie oglądał czy nawet przeczytał o przygodach Harrego Pottera ? Dzisiejsze sekretniki są dedykowane właśnie jego fanom.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Akcja-Reaktywacja i Sekretnik Aerosmith

- Ostatnio tak jakoś nic nie robisz. Żadnych nowych sekretników. Ja nawet nie mam, sekretnika z moim zespołem! 
Taki oto wyrzut, usłyszałam ostatnio od mojej siostry. Lekko zjeżona, siadłam przy biurku i ... faktycznie. Codzienny bałagan taki sam, ale jakoś taki smutny gdy nie walają się pomiędzy nim szczątki okładek i setki pociętych karteczek, gotowych do zszycia. Złapałam za komputer i zaprojektowałam nową okładkę z logo zespołu Aerosmith. Siostra popatrzyła, zaaprobowała projekt i na odchodnym rzuciła - Moje koleżanki też chcą takie sekretniki, więc jeszcze trzy ...

I w ten oto sposób powstało sporo, nowych sekretników. No, bo, co ? Ja, nie zrobię ? Wszystkie wykonane są w czarno-białych barwach, lakierowane na wysoki połysk. Kartek jest nieco więcej niż zwykle, bo aż sześćdziesiąt cztery. Są one również inaczej połączone. Aby wszystko lepiej się trzymało, kartki są szyte oraz klejone dla wzmocnienia, a nie tylko klejone, tak jak dotychczas. Mam nadzieję, że dzięki temu, sekretniki, będą służyć swoim właścicielom jeszcze dłużej.


Sekretnik z logo Aerosmith zawisł już na szyi mojej siostry. 

sobota, 22 marca 2014

Wiosno, wioseko

Uwielbiam jak jest ciepło, słoneczko świeci i można wygrzewać się na dworze z książką w ręce :)
Zdecydowanie bardziej preferuję tą porę roku od zimy.

Ja ostatnio nie mam czasu na koralikowanie, ale zaległości w tym temacie nadrabia rodzinka, a że zbliża się Wielkanoc, powstały koralikowe pisanki. Moje jedyne, leży sobie zrobione w ... mhh, może 1/8 i sobie jeszcze poczeka.
A więc prezentuję rodzinne pisanki :)

piątek, 7 lutego 2014

Od serca

Wielkimi krokami zbliżają się Walentynki. Dzień przed nimi, czyli 13-tego, są moje urodziny :) To dopiero dwadzieścia jeden świeczek. Planuję zrobić ogromny, wręcz gigantyczny tort. Zobaczymy co wyniknie z tych zamiarów. Może się uda, oczywiście jeśli nie zagłuszę się jakąś książką i nie będę zbyt spanikowana przed ostatnim zaliczeniem (na szczęście reszta jest już za mną i oceny są po pozytywnej stronie mocy). Walentynkowo nie będzie jakoś hucznie. Ale tradycja tradycją, serduszka muszą być! 
Moje serduszkowe twory już się dumnie prezentują w butiku.
Powstały dwa sekretniki, oba w tradycyjnych wymiarach, czyli 3x4cm. 
W każdym po czterdzieści osiem stron.
Czarny, wykonany z lakierowanej, naturalnej skóry. 
Okładka przewiązana krwisto-czerwoną wstążką, zawiązaną na kokardę, którą ozdobiłam pozłacanym serduszkiem. Karabińczyk pozłacany, kartki białe.
Biały ma papierową okładkę pełną serduszek. 
Okładka wiązana białą wstążeczką, w tym samym kolorze są również kartki. 
Całość utrzymana w takiej niewinnej tonacji. Karabińczyk posrebrzany.
Na dokładkę mam serduszkowe, pozłacane kolczyki, na zamykanych biglach.