sobota, 10 sierpnia 2013

Znów jestem :)

Moje baterie zostały naładowane, tak więc z nową energią powracam do Was. Oczywiście nie z pustymi rękoma, bo ciągle coś dłubałam przy kamyczkach.

Od razu przepraszam, że tak nagle zniknęłam, zostawiając niezamkniętą sprawę Wyzwania Kwiatowego. Wiem, że sporo osób leniuchuje sobie w ciąż w najlepsze, więc na razie nie będę Was wyrywać z tego stanu. Cykliczne Wyzwanie Kwiatowe powróci we wrześniu, a to swoją drogą już niedługo, wiem, wiem, to straszne :) By Was jakoś udobruchać, choć skrycie liczę, że się bardzo nie gniewacie, niebawem pojawi się konkursik.

Były u Was burze wczoraj ? U mnie grzmiało i waliło piorunami przez całą noc. Tak więc Internet jest w stanie krytycznym. 

Grzebiąc w zdjęciach, widzę całą masę bransoletek, których Wam nie pokazywałam, będzie ich na kilka postów :) Tak wiec do dzieła. Na pierwszy ogień, moje ukochańce (Swarovski&Toho).

6 komentarzy:

  1. a tak myslalam, gdzie sie podziewalas... Fajnie, ze odpoczelas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne :)
    Niebiesko-czarna podbiła moje serce <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne, idealne na co dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie kolorki! Slicznie muszą razem wyglądać...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, one wiele dla mnie znaczą :)